Nº. 1 of  11

Chciałbym być białym samochodem

I.

w moim małym domu zamieszkała niewiara
jak nierządnica zamieszkała w moim małym domu niewiara
bardzo zła kobieta z którą mamy jednego Pana
powiedziałem jej moje ciało męskości

jak i moje ciało zniewieścienia
wszystkie moje ciała
których jest co niemiara mają jednego Pana
więc po co przychodzisz wciąż naga

—Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Nenia i inne wiersze

Bez końca.

german-expressionists:

Paul Klee, Hexen scene (Witch Scene), 1921 

Chyba wiosna.

german-expressionists:

Paul Klee, Hexen scene (Witch Scene), 1921 

Chyba wiosna.

Seamus, klnąc, idzie do domu, wyprowadza rower z szopy, ze złością pedałuje. O Tantalu - i zręczna reklamo! Jest gorąco, bardzo gorąco, góra wznosi się stromo, Seamus musi zsiąść z roweru, pchać go, poci się i klnie: jego przekleństwa nie obracają się w sferze seksualnej, jak przekleństwa narodów pijących wino, jego przekleństwa to przekleństwa amatorów trunków na spirytusie, bardziej bluźniercze i sensowniejsze od przekleństw seksualnych, bo bądź co bądź w trunkach na spirytusie tkwi spiritus. Klnie więc na rząd, zapewne i na kler, który uparcie podtrzymuje tę niezrozumiałą ustawę (w Irlandii kler ma decydujący głos także przy udzielaniu licencji na szynki, ustalaniu godziny policyjnej i urządzaniu potańcówek), ten sam spocony, spragniony Seamus, który przed paru godzinami tak ulegle i jawnie pobożny stał w kościele i słuchał niedzielnej ewangelii.

—Heinrich Böll, Dziennik irlandzki

Szerzej.

Dobrze jest mieć zawsze w domu świecę, Biblię i trochę whisky, jak żeglarze przygotowani na sztorm; do tego talię kart, tytoń, druty i włóczkę dla kobiet, bo sztorm ma długi oddech, deszcz ma dużo wody, a noc jest długa. Kiedy później od okna sunie drugi jęzor kałuży, który łączy się z pierwszym, kiedy zabawka powoli podpływa pod okno, dobrze jest zajrzeć do Biblii i sprawdzić, czy obietnica, że drugi potop nie zostanie na świat zesłany, rzeczywiście została dana. Została. Można zapalić następną świecę, następnego papierosa, można znowu potasować karty, nalać whisky, powierzyć siebie bębnieniu deszczu, wyciu wiatru, klekotowi drutów. Obietnica została dana.

—Heinrich Böll, Dziennik irlandzki

german-expressionists:

Karl Schmidt-Rottluff, Drei am Tisch (Three at a Table), 1914

german-expressionists:

Karl Schmidt-Rottluff, Drei am Tisch (Three at a Table), 1914

german-expressionists:

Karl Schmidt-Rottluff, Gang nach Emmaus (Road to Emmaus), 1918 

german-expressionists:

Karl Schmidt-Rottluff, Gang nach Emmaus (Road to Emmaus), 1918 

Rozmyślania o ojcu

Jego twarz groźna w chmurze nad wodami dzieciństwa
(tak rzadko trzymał w ręku moją ciepłą głowę)
podobny do wierzenia win nie przebaczający
karczował bowiem lasy i prostował ścieżki
wysoko niósł latarnie gdy weszliśmy w noc

myślałem, że usiądę po jego prawicy
i rozdzielać będziemy światło od ciemności
i sądzić naszych żywych
- stało się inaczej

tron jego wiózł na wózku sprzedawca starzyzny
i hipoteczny wyciąg mapę naszych włości

urodził się raz drugi drobny bardzo kruchy
o skórze przeźroczystej chrząstkach bardzo nikłych
pomniejszał swoje ciało abym mógł je przyjąć

w nieważnym miejscu jest cień pod kamieniem

on sam rośnie we mnie jemy nasze klęski
wybuchamy śmiechem
gdy mówią jak mało trzeba
aby się pojednać

—Zbigniew Herbert

Drugi etap.

Drugi etap.

Wyjdź w śnieg, patrz w śnieg i smakuj śnieg.

Hymn do Trójcy Świętej

Z otchłani wołam do Ciebie,
Ojcze i Synu, i Duchu Święty

Ufającym Tobie
I czekającym na Ciebie
Przebacz grzechy i nieprawości,
I Użycz nam
Bezskrzydłym,
Upadłym
I niespełnionym
Mocy ciążenia
Ku niebu,
I zbaw dusze nasze,
Które szeleszczą jak nietoperze
W rozpadających się domach
Naszych kalekich ciał.

Pozwól nam z naszych modlitw
Zbudować dla Ciebie katedrę
Zastygłą
W kształcie strzelistych dłoni
Złożonych
W gotyckim geście,
Błagalnym,
W którym lęk idzie w zawody z zachwytem
Nad Twoją wszech doskonałością,
Trójco nieprzenikniona.

Wszystko, co jest odsłonione,
Przeczy Tobie,
Wszystko, co jest na powierzchni,
Jest zwątpieniem o Tobie,
Wszystko, co jest ujawnione,
Jest urojeniem o Tobie,
Pustym nazwaniem,
Które nas mami
Swoją zwodniczą mielizną,
O, Trójco,
Potrójny Tronie Mądrości!

Z otchłani naszej niewiedzy
Wołamy do Ciebie,
Dziękując za wszystko,
Czego nie ujawniłaś,
I co zakryłaś,
I co utaiłaś
Wcielona i nieodgadniona
Tajemnico,
Pocieszycielko zmęczonych.

Oto jest owoc modlitwy.

o. Marcin Babraj

Rolnictwo w Peru.

Rolnictwo w Peru.

back-to-siena:

Maksymilian i osły. 

back-to-siena:

Maksymilian i osły. 

Bracia.

Bracia.

Nº. 1 of  11